Podkład od L’Oreal, z serii True Match – czyli moje przemyślenia po ok. półrocznym używaniu ;)


Witajcie 🙂 Korzystając z dnia wolnego pomyślałam, że w końcu zabiorę się za spisywanie moich uwag odnośnie podkładu z L’Oreal 😉 Jest tego trochę więc mam nadzieję, że dotrwacie do końca 😉 Na początek zdjęcie produktu, o którym dziś mowa:

IMG_1698

Zapewne, kosmetyk jest Wam znany (przynajmniej z widzenia) Obecnie jest to najpopularniejszy i najszybciej sprzedający się produkt w szafach L’Oreal.

Zacznę więc może od kilku plusów:

Po pierwsze: ładne, eleganckie, szklane opakowanie z błyszczącą pompką ;))

Po drugie i zdecydowanie bardziej istotne: szeroka gama kolorystyczna.

Podkłady z tej serii mają trzy linie kolorystyczne. Przeznaczone są one do cer ciepłych, z wyraźnie żółtymi tonami (oznaczone literą W), do cer chłodnych, z różowymi tonami (oznaczone literą C) oraz do cer neutralnych, lekko oliwkowych czy pośrednich (oznaczone literą N), w których tony żółte i różowe zostały wymieszane w różnych w zależności od numerów proporcjach.

Będąc posiadaczką chłodnej, jasnej, ale nie różowej cery, zdecydowałam się na numer N1 Ivory:

IMG_1699

Tak prezentuje się on w zestawieniu z innymi podkładami:

swatche podkładów loreal

Jak widzicie, odcień jest beżowawy, bardzo jasny (najjaśniejszy z całej serii True Match) Myślę, że nawet największe bladolice dziewczyny będą usatysfakcjonowane 😉

Ok. A teraz ostatni plus jakim jest łatwość równego rozcierania go na twarzy oraz szybkie wtapianie się/ dopasowywanie do kolorytu skóry:

Tak wygląda przed roztarciem:

IMG_2360

A tak po kilku rozcierających ruchach:

IMG_2361

Jak widzicie, krycie ma lekkie co dla wielu (również dla mnie) jest bardziej minusem niż plusem.

Dziewczyny zmagające się z trądzikiem lub mocnymi dyskoloracjami cery, oczekujące dobrego krycia, powinny sobie raczej darować zakup tego produktu.

Jest to kosmetyk, który sprawdzi się u osób, które szukają naturalnego efektu, ujednolicenia kolorytu itp.

Tutaj niestety napotykamy następny minus jakim jest wchodzenie w pory oraz podkreślanie suchych skórek na twarzy.

Zawsze uważałam, że to dobry peeling i krem nawilżający są całkowicie odpowiedzialne za to czy podkład podkreśli nam suche skórki czy nie…W przypadku True Matcha stwierdziłam jednak, że formuła podkładu ma tu również spore znaczenie.

Konsystencja jest bardzo lejąca (podobna do Affinitone)

Wykończenie pół matowe, lekko satynowe.

Nie zauważyłam oznak podrażnienia ani przesuszenia w miarę stosowania tego produktu.

Kosmetyk posiada SPF 17.

Na opakowaniu napisane są obietnice producenta jakoby produkt ten miał w ciągu dwóch tygodni poprawić stan naszej cery. Cóż, nic takiego nie zauważyłam (ani także tego nie oczekiwałam 😉

Ok. A teraz podsumowanie. U kogo więc podkład ten może się sprawdzić?

U posiadaczek cer normalnych bez większych problemów z cerą.

U posiadaczek cer normalnych z tendencją do lekkiego przetłuszczania się strefy T (pod warunkiem przypudrowania dobrym, matującym pudrem)

U cer dojrzałych ( po uprzednim, mocnym nawilżeniu cery)

U zadbanych, suchych cer (po uprzednim, mocnym nawilżeniu cery)

Na koniec dodam tylko, że u mnie podkład True Match, N1 sprawdza się do rozjaśniania za ciemnych podkładów oraz do lekkiego „rozrzedzania” ekstremalnie kryjących podkładów gdy chcę bardziej naturalnego efektu.

Cena regularna produktu: ok. 58zł (30ml)

Uff to chyba tyle 😉 Dajcie znać czy używałyście tego podkładu i jakie są Wasze doświadczenia.

Advertisements

3 thoughts on “Podkład od L’Oreal, z serii True Match – czyli moje przemyślenia po ok. półrocznym używaniu ;)

  1. Użyłam go na razie dwa razy i właśnie troszkę się rozczarowałam. Byłam świadoma, że nie będzie kryjący, ale skoro naturalnie też nie wygląda, to używanie go mija się dla mnie z celem niestety.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s