Korektor rozświetlający do modelowania twarzy z Kobo


Moje doświadczenia z produktami firmy Kobo nie należą do najszczęśliwszych. Jeżeli śledzicie tego bloga w miarę na bieżąco, zapewne zauważyłyście, iż niektóre z tych kosmetyków zaliczyłam do bubli wszech czasów 😉 Tak czy inaczej, kilka miesięcy temu skusiłam się na korektor (promocja bodajże -40%), o którym jest ostatnio w blogosferze coraz głośniej. A chodzi mi tutaj o produkt nazwany jako Modeling Illuminator:

IMG_1943

IMG_1948

IMG_1944

Jak widzicie, wygląda on jak standardowy korektor pod oczy z dołączonym do niego „gąbkowym” aplikatorem. Pojemność powiedziałabym również standardowa czyli 7ml.

Przyznaję, iż trochę zwlekałam z jego używaniem w sezonie letnim. Główną przyczyną był jego bardzo jasny (nawet jak dla mnie) kolor. Niestety Kobo wypuściło tylko dwa odcienie: mega jasny nr 101 oraz dużo ciemniejszy nr 102.

Tak korektor prezentuje się na dłoni:

IMG_1950

Ma on wyraźnie różowe tony, ale w korektorach rozświetlających mi one nie przeszkadzają 🙂

Poniżej zamieszczam zdjęcie jak korektor prezentuje się pod oczami:

DSC04327

Osoby oczekujące od niego perfekcyjnego krycia mogą być rozczarowane. No cóż nie taka jest jego podstawowa rola.

Jak zauważyłyście, w tytule zaznaczyłam, iż nie jest to zwykły korektor rozświetlający. Może on posłużyć jako rodzaj płynnego rozświetlacza, który będzie odbijał światło na naszej twarzy. Nie chodzi mi tutaj oczywiście o efekt uzyskany za pomocą jakichkolwiek drobinek 🙂 Tak naprawdę, dopiero poruszając głową jesteśmy w stanie widzieć w jaki sposób światło odbija się na naszej twarzy.

Bardzo lubię używać tego produktu w strategicznych miejscach takich jak: okolice skrzydełek nosa (zazwyczaj są zaczerwienione), wierzch nosa, pomiędzy oczami, na brodzie, czasem na szczytach kości policzkowych. Po nałożeniu korektora dokładnie wszystko rozcieram pędzlem. Twarz wygląda na bardziej promienną.

A teraz kilka słów o jego konsystencji. Powiedziałabym, iż jest ona bardzo „treściwa” i cieżkawa. Ważne jest aby okolice oczu były dobrze nawilżone przed aplikacją tego produktu. Nie chodzi mi oto, że kosmetyk ten wchodzi w załamania itp. Po prostu jego formuła jest zastygająca, także warto upewnić się, że produkt ten nie przesuszy i nie obciąży tak delikatnej skóry pod oczami.

Jestem bardzo zadowolona z jego trwałości. Korektor nałożony rano trzyma się przez cały dzień bez ważenia się czy ścierania. Kolejną jego zaletą jest to, że nie ciemnieje.

Podsumowując. Jest to ciekawy kosmetyk, który ładnie rozjaśnia twarz, ale trzeba dokładnie upewnić się, iż kolor ten nie będzie dla Was za jasny. Czy go ponownie kupię? Na pewno nie w cenie regularnej czyli 17zł. Jeżeli znów uda mi się go zastać w promocji za ok. 10zł, na pewno się skuszę.

Reklamy

5 thoughts on “Korektor rozświetlający do modelowania twarzy z Kobo

  1. mysle, ze mimo wszystko cena 17zl to bardzo przystepna cena. ja nie mam jeszcze nic z KOBO ale planuje kupic serie do konturowania. W grudniu bede w Polsce, wiec z pewnoscia pojde do Natury 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s