Moja opina nt. podkładu firmy Bourjois, Flower Perfection


Chciałabym dziś poopowiadać Wam nieco na temat mojego najnowszego nabytku z Bourjois 🙂 Generalnie, bardzo lubię podkłady z tej firmy. Nie zdarzyło mi się aby któryś z nich przesuszał czy uczulał moją cerę. Szukałam jednak ostatnio czegoś bardziej kryjącego, odpowiedniego na sezon jesienno – zimowy. Tak oto zdecydowałam się na zakup tego trochę dziwnie wyglądającego podkładu 🙂 :

IMG_1666

Posiada on standardową ilość czyli 30ml a mocno wydłużone opakowanie spowodowane jest umieszczoną przy nakrętce gąbką:

IMG_1667

Jak można się łatwo domyślić, ma ona nam posłużyć do zaaplikowania podkładu na twarz. Niestety, już na pierwszy rzut oka, stwierdziłam, iż się do tego nie nada :/ Czytając kilka recenzji na temat tego produktu, zauważyłam, iż nie jest to tylko moje zdanie 😉

Co do cech samego produktu, to jak przystało na podkład z Bourjois, posiada on piękny, słodki zapach. Jego konsystencja nie jest ani taka rzadka, lejąca się ani też specjalnie gęsta.

Kolor jest ewidentnie żółtawy:

IMG_1669

Tak prezentuje się w zestawieniu z dwoma bardzo popularnymi, kryjącymi podkładami:

bourjois, swatche

Jak widzicie, pomimo,iż odcień nr 51 Light Vanilla jest najjaśniejszy w linii Flower Perfection, nie jest on szczególnie jasny. Na dzień dzisiejszy (dzięki resztkom letniej opalenizny) kolor ten mi odpowiada. Myślę jednak, że za 1-2 miesiące będę musiała zmieszać go pół na pół z jakimś jaśniejszym podkładem.

A teraz kwestia na której zależało mi najbardziej czyli krycie i matowienie. Jeżeli chodzi o stopień krycia, określiłabym go jako średni z możliwością budowania do pełnego. Jego formuła jest zastygająca, także powinniśmy nakładać dość szybko i sprawnie. Na pewno nie jest to podkład, dzięki któremu uzyskamy bardzo naturalny efekt. Jest to produkt, który będzie ewidentnie widoczny na twarzy.

Powiedziałabym, że matuje dość dobrze. Muszę jednak zaznaczyć, że używam pudru ryżowego z Paese dzięki czemu każdy podkład wytrzymuje na mojej mieszanej cerze sporo godzin.

Przy cerach tłustych, po kilku godzinach podkład może ważyć się w okolicach nosa czy na brodzie i będzie wymagać poprawki. Przy cerach suchych, może podkreślać suche skórki.

Wykończenie podkładu jest zdecydowanie matowe i pudrowe. Cera po jego nałożeniu pozostaje bardzo gładka.

Podkład ten niestety lekko utlenia się, ale nie na pomarańcz jak np. nr 101 z Max Factor, Lasting Performance 😉

Kosmetyk ten wzbogacony został wyciągiem z dzikiej Azalii, która ceniona jest za swoje właściwości regeneracyjne oraz odporność na najbardziej ekstremalny klimat. Produkt posiada także SPF 15.

Podsumowując. Ogólnie jestem zadowolona z tego podkładu. Podoba mi się jego krycie oraz trwałość. Przykładam dużą uwagę do pielęgnacji (nawilżenie,złuszczanie) tak aby wyglądał on na mojej twarzy jak najlepiej. Polecam go osobom posiadającym problematyczną, zaczerwienioną, mieszaną cerę. Odradzam zdecydowanie posiadaczkom cery suchej.

Na koniec cena: W drogeriach stacjonarnych nawet do 55zł (bez promocji). W drogeriach internetowych już od 35zł 😉

A jaki jest Wasz ulubiony podkład z Bourjois? 🙂

Reklamy

4 thoughts on “Moja opina nt. podkładu firmy Bourjois, Flower Perfection

  1. Również szukam dobrego podkładu na okres jesień/zima zastanawiałam się nad tą firmą, ale chciałabym żeby podkład był bardziej naturalny, obecnie mam Pure Light z Yves Rocher (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=54465), który jest bardzo delikatnym podkładem praktycznie nie widać go na twarzy ale efekt daje ładny, mam cerę suchą, zastanawiam się też nad słynnymi kremami BB lub CC 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s