Dezynfekcja kuferka wiazażysty czyli kilka podstawowych zasad utrzymywania kosmetyków w czystości ;)


Kochani, nadszedł czas abym przybliżyła Wam moje sposoby na dezynfekcję kosmetyków. Z racji tego, iż zajmuję się makijażem również zawodowo, jest to dla mnie temat niezwykle ważny.

Już na początku chciałabym zaznaczyć, iż nie jest to wpis dedykowany jedynie makijażystom. Myślę, że część z tych zasad przyda się każdej posiadaczce kosmetyków do makijażu 😉

Uprzedzam, że temat jest obszerny…No to zaczynamy 😉 Tak prezentuje się mój kuferek:

DSC04339

Jak widzicie, jest to taki standardowy, metalowy kuferek z szufladkami otwieranymi w harmonijkę. Przechowuję tam moje wszystkie kosmetyki do makijażu, także te, których używam dla własnych potrzeb. Przed wyjściem do klientki całość wypakowuję i dokładnie dezynfekuję.

Pierwszą rzeczą jaką robię jest czyszczenie samego kufra od wewnątrz i z zewnątrz za pomocą mokrych chusteczek. Następnie przechodzę już do kosmetyków. Zacznę może od tych o kremowej konsystencji:

IMG_1219

Wszelkie palety korektorów, podkładów, szminek, kremowych cieni, róży itp. dezynfekuję spryskując je obficie alkoholem izopropylowym. O tym specyfiku pisałam już szczegółowo w poście na temat czyszczenia pędzli. Link znajdziecie <<tutaj>

Izopropyl w żaden sposób nie uszkadza kremowych kosmetyków, nie zmienia ich konsystencji, nie skraca trwałości itp. Po spryskaniu alkoholem, odczekujemy kilka minut aby zdążył on wyparować i gotowe 😉 Zamiast izopropylu możecie także użyć Skinseptu, który zawiera mieszankę różnych alkoholi dzięki czemu jest on równie a może jeszcze bardziej skuteczny (zabija on m.in. prątki gruźlicy i MRSA, niszczy grzyby oraz wirusy: Hepatitis B, HIV, Herpes, Rota, Adeno)

Podobnie sprawa wygląda z kosmetykami prasowanymi:

IMG_1221

Kosmetyki tego typu także spryskujemy dokładnie alkoholem (izopropyl, skinsept) i odczekujemy do ich wyschnięcia. O nie także nie musicie się martwić, alkohol w żaden sposób ich nie uszkodzi. Warto zaznaczyć, iż należy także przetrzeć całe opakowanie kosmetyku, również z zewnątrz chusteczką spryskaną alkoholem.

A co z szminkami? Jak możecie się domyślić, do nich także świetnie nada się alkohol. Należy wykręcić szminkę do końca a potem dokładnie ją spryskać (łącznie z opakowaniem i wnętrzem nakrętki):

IMG_1225

Można ją także opcjonalnie przetrzeć chusteczką mocno spryskaną alkoholem. O tym jak bardzo istotne jest regularne dezynfekowanie szminek, przekonałam się na własnej skórze nabywając opryszczkę po kursie wizażu ;/

Nie ma niestety sposobu na dezynfekowanie mascary. Musicie liczyć się z tym, że za każdym razem tuszując rzęsy, wtłaczacie bakterie do środka. Jeżeli więc malujecie innych, musicie zaopatrzyć się w jednorazowe szczoteczki:

IMG_1223Chyba nie muszę dodawać, że szczoteczki te zanurzamy w środku jedynie raz 😉 Jeżeli potrzebujecie dołożyć produktu np. po wytuszowaniu rzęs jednego oka, trzeba będzie skorzystać z następnego aplikatora 😉

Jeżeli malujecie wyłącznie siebie i nie macie potrzeby kupowania jednorazowych szczoteczek, pamiętajcie o regularnym czyszczeniu opakowania tuszu do rzęs, zwłaszcza jego otworu przy którym często zalega zaschła, pełna bakterii mascara:

IMG_1228Temat dezynfekcji mascary jest bardzo zbliżony do tematu błyszczyków z takim gąbkowatym aplikatorem. Nigdy nie używamy tego aplikatorka na klientce (!) Należy również zaopatrzyć się w jednorazowe aplikatorki do błyszczyków. Opcjonalnie można wydobywać produkt na czysty, zdezynfekowany wierzch dłoni i z tego miejsca aplikować go za pomocą pędzelka na usta.

Kolejną kwestią jest używanie podkładów bez pompki. Do ich wydobycia świetnie nada się szpatułka, którą musimy dezynfekować przy każdym zetknięciu z produktem:

IMG_1222Najłatwiej jest po prostu wydobyć podkład szpatułką i położyć go na czystą/zdezynfekowaną paletę (specjalną, do tego przeznaczoną) lub ostatecznie czystą wierzch dłoni.

Oczywiście, najłatwiej jest zaopatrywać się w kosmetyki, których opakowanie najzwyczajniej w świecie, ułatwi nam życie ze względu na mniejsze ryzyko wtłaczania bakterii do wewnątrz:

IMG_1218Przy korzystaniu z sypkich pudrów, najlepiej jest strzepywać jego odpowiednią ilość na wewnętrzną stronę wieczka i z tego miejsca aplikować go pędzlem na twarz. Jeżeli będziemy szurać pędzlem po sitku, bakterię przedostaną się do wnętrza opakowania a tego już nie będziemy w stanie zdezynfekować.

Czyszczenie kredek/konturówek jest banalnie proste. Wystarczy spryskać obficie alkoholem chusteczkę a następnie wytrzeć o nią kredkę:

IMG_1229

Nie możemy także zapominać o dezynfekcji samej temperówki 😉

Wszystkie produkty jednorazowe typu szczoteczki, gąbki, patyczki kosmetyczne, płatki kosmetyczne, puszki do pudru itp. należy przechowywać w czystych, zamkniętych opakowaniach:

IMG_1224Przy wykonywaniu makijażu na klientce, pędzle powinny zawsze leżeć na ręczniku papierowym. Jeżeli któryś z pędzli Wam spadnie, należy go od razu zdezynfekować a nie udawać, że nic się nie stało i używać go dalej 😉

No i chyba ostatnia rada jaka mi na ten moment przychodzi do głowy, to używanie antybakteryjnego żelu do rąk przed wykonaniem makijażu na klientce:

DSC04302Mój zakupiłam w Rossmannie za ok 5zł i sprawdza się świetnie. Dodatkowo ma piękny zapach 🙂

Na koniec, chciałabym jeszcze dodać, iż makijażystka powinna dokładnie dezynfekować kosmetyki po każdej klientce. Jeżeli chodzi o osoby malujące wyłącznie siebie, to myślę, że spryskiwanie alkoholem często używanych kamuflaży, palet, pudrów itp raz na miesiąc/półtora jest wystarczające.

Ufff mam nadzieję, że choć część z Was dotarła do końca 😉 Nadal nie czuję, że wyczerpałam temat. Liczę także, iż nie uznacie mnie za freak’a w temacie dezynfekcji ;p Zbyt wiele nasłuchałam się o chorobach nabywanych podczas wizyt u makijażystek żeby całą tą kwestię pomijać czy upraszczać…

Mam też nadzieję, że ten wpis pomoże niektórym z Was stać się bardziej świadomymi klientkami, które wiedzą już na co zwracać uwagę 😉

Reklamy

9 thoughts on “Dezynfekcja kuferka wiazażysty czyli kilka podstawowych zasad utrzymywania kosmetyków w czystości ;)

    • Niestety nie zawsze jest to normą :/ Ostatnio moja koleżanka (makijażystka) odebrała telefon od klientki, która nabawiła się opryszczki u jednej pani. Nauczona doświadczeniem wypytywała ją przez kilka minut jak dezynfekuje ona kosmetyki 😉

      Polubienie

  1. Ja jeszcze czasami odkrajam wierzch pomadki ale niestety w ten sposob marnuje je ;P Co do maskary to mam pedzelki wielokrotnego uzytku, ktor tak samo dezynfekuje i zamaczam tylko raz a po makijazu je dezynfekuje. Gdzie kupujesz te pedzlki jednorazowe?

    Polubienie

  2. bez problemu dotrwałam do końca 😉 Bardzo się cieszę, że jako profesjonalistka tak bardzo dbasz o higienę, mogłabym bezpiecznie oddać się w Twoje ręce 😉 ja mam bzika na punkcie higieny mojej twarzy bo mam drobne problemy z trądzikiem i nienawidzę jak mnie ktoś dotyka po twarzy dłonią albo „czymś”
    i ogólnie dbam o swoje otoczenie i kosmetyki, więc dowiedziałam się ciekawych rzeczy

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s