Puder ryżowy z Paese – czy jest on tak dobry jak o nim mówią? ;)


W ostatnim poście wspomniałam Wam, że używam od jakiegoś czasu matującego pudru ryżowego z Paese. Niestety mój ukochany puder Prime & Fine z Catrice jest wycofywany i zmuszona zostałam do znalezienia godnego zastępcy 😉 Zadanie to jest niełatwe gdyż puder z Catrice spełniał wszystkie moje oczekiwania 😉

Przechodząc do rzeczy. Tak prezentuje się opakowanie pudru ryżowego firmy Paese:

IMG_1107

IMG_1110

IMG_1109

Zapewne dla większości z Was, jest to produkt dobrze znany (przynajmniej ze słyszenia), gdyż od dobrych paru miesięcy a może i jeszcze dłużej, był on wychwalany na blogach urodowych.

Przed zakupem tego produktu, moim pierwszym skojarzeniem z nim związanym, było mało funkcjonalne opakowanie 😉 Generalnie, blogerki narzekały na to, iż puder obficie wysypuje się po otwarciu. Nasłuchałam się o tym wiele, ale i tak nie powstrzymało mnie to od jego nabycia:

IMG_1112

Dobrą wiadomością jest to, że producent postanowił w końcu ułatwić nam życie, wprowadzając niedawno opakowanie z przekręcanym sitkiem, podobnym do tego, które posiadają np. pudry smashbox. Dzięki temu zabieranie ze sobą pudru do torebki stanie się w końcu możliwe 😉 Jeżeli zamierzacie zakupić puder z Paese upewnijcie się jakie ono ma sitko ;p

A teraz kwestia działania a w zasadzie matowienia. Ogólnie, jestem zadowolona z trwałości tego pudru. Mat utrzymuje się na mojej mocno przetłuszczającej się cerze ok. 5-6h bez poprawek. Nie zauważyłam oznak podrażnienia, zapychania porów, pogorszenia się stanu cery itp. Można by rzec – niezły puder 😉

Jedynym minusem, którego się w nim dopatrzyłam jest to, że mat, który puder ten nam zapewnia ma tępe wykończenie. Puder z Catrice przyzwyczaił mnie do tego, że moja buzia była po nim przyjemnie miękka i jedwabista. Przyznaję, że trochę mi tego brakuje 😉

Niemniej jednak, puder ryżowy z Paese spełnia swoje podstawowe zadania takie jak: matowanie, dobre utrzymywanie na twarzy bronzera i różu, nie bieli twarzy (jest transparentny), przyjemnie pachnie.

Kolejną jego zaletą jest to, że jest hipoalergiczny (brak talku, alergenów, parabenów):

IMG_1114

Na koniec cena i dostępność. Najłatwiej jest go oczywiście dostać na stoiskach Paese Cosmetics. W moim mieście Wrocławiu, znajduje się ono w Renomie. Jeżeli nie wiecie gdzie w Waszym mieście takie stoiska się znajdują, podrzucam <<link>>, pod którym można to sprawdzić. Puder ten możecie też nabyć w drogeriach internetowych (ladymakeup, kosmetykizameryki) za mniej więcej 25zł (30ml)

A może miałyście już okazję przetestować ten puder? Co o nim myślicie?

Reklamy

7 thoughts on “Puder ryżowy z Paese – czy jest on tak dobry jak o nim mówią? ;)

  1. Tego akurat nie znam, ale z mocno matujących sypkich lubię Essence Matt&Fix – nie do zagięci nawet w upały, porównywalny do Kryolana, a kosztuje grosze…
    Lubię transparentne pudry, nie mam problemu z doborem odcienia kiedy jestem nieopalona (czyli trupio blada) 😀

    Polubienie

  2. też mieszkam we Wrocławiu więc fajnie, że napisałaś gdzie można go dostać stacjonarnie. Z tego co wiem to PAESE ma w swojej ofercie puder ryżowy z dodatkiem jedwabiu- może takie wykończenie bardziej będzie Ci odpowiadało. Właśnie szukam pudru do swojej tłustej cery 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s