Recenzja poczwórnych paletek Hean (High Definition Eyeshadow)


Zauważyłam, że minęło już sporo czasu odkąd na blogu prezentowałam klasyczną recenzję jakiegoś kosmetyku. Przyszedł więc czas aby to nadrobić 🙂 A oto i przedmiot dzisiejszej recenzji 🙂 :

DSC00088

Jak widzicie są to paletki Hean o nazwach 407 Violet Chic oraz 408 Coffee Twist.

Nie wiem jak wy, ale osobiście, od dłuższego czasu czułam się kuszona do zakupu jakiegoś kosmetyku tej firmy 😉 Czytałam wiele pozytywnych opinii szczególnie na temat ich cieni do powiek.

Hean jest polską marką, posiadająca swoją fabrykę w Krakowie. Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta <<Tutaj>>.

Co do prezentowanych powyżej paletek mam mieszane uczucia. Może zacznę od tej, która przypadła mi do gustu dużo bardziej czyli Violet Chic:

DSC00083

Przede wszystkim do zakupu tego produktu zachęciły mnie przepiękne kolory cieni. Wszystkie cztery mają satynowe wykończenie oraz bardzo dobrą pigmentację. Są one także bardzo miękkie. Tak prezentują się one na dłoni :

2a

2b

2c

2d

Najjaśniejszy cień, taki rozbielony róż, posiada w sobie widoczne drobinki, które niestety mają tendencję do osypywania się. Następne dwa: jasny, pastelowy fiolet oraz fiolet opalizujący na niebiesko są bardzo aksamitne i przepięknie prezentują się na powiece. Najciemniejszy zaś śliwkowy kolor może się mocno osypywać tworząc ciemne plamy i cóż, trzeba na niego uważać 😉

Ogólnie jestem zadowolona z tej paletki. Cienie wytrzymują na powiece pokrytej bazą cały dzień. Gdyby nie trochę utrudniona aplikacja dwóch cieni (najjaśniejszego i najciemniejszego) byłoby wspaniale.

Przejdźmy teraz do paletki, do której podchodzę mniej entuzjastycznie czyli Coffee Twist:

DSC00086

Zakupiłam ją, zachęcona uniwersalnymi kolorami cieni, którymi można wykonać makijaż zarówno dzienny jak i wieczorowy:

a

b

c

d

Jak widzicie 3 z 4 cieni są matowe. Mają one niestety bardzo kredową konsystencję przez co pylą się i osypują. Swoim wykończeniem bardzo przypominają mi matowe cienie z Miyo. Trwałość również jest bardzo zbliżona do Miyo czyli ok. 8-10h (na bazie). Jedynym cieniem posiadającym w tej paletce drobinki jest ten, znajdujący się w dolnym lewym rogu. Niestety on także bardzo się kruszy. Poniżej wrzucam Wam zdjęcie ukazujące co dzieje się z cieniem po dotknięciu pędzlem ;):

DSC00094

Na stronie producenta, paleta ta oznaczona jest hasłem Recomended for Make up Artists. Przyznaję jednak, iż nie ufam jej na tyle by zabierać ją do klientek 😉

A teraz kilka słów o opakowaniach. Są one solidnie wykonane, nie sprawiają problemów przy otwieraniu. Jednak bardzo łatwo jest porysować ten górny, przezroczysty plastik. Z tyłu opakowania znajduje się takie „łopatologiczne” wyjaśnienie, który cień do czego służy 🙂 :

DSC00216

Na koniec cena. Obie paletki zakupiłam w cenie 13,99zł na stronie sklepu ladymakeup gdzie znajduje się ich duży wybór kolorystyczny (11 paletek)

Dajcie znać czy Wy także miałyście okazję używać jakiegoś kosmetyku z Hean 🙂

Reklamy

4 thoughts on “Recenzja poczwórnych paletek Hean (High Definition Eyeshadow)

  1. Jak za taką cenę – można przeboleć osypywanie i kruchość 😉 Chociaż do profesjonalnego użytku też bym ich nie wzięła – oczekiwałabym bardziej kremowej konsystencji. Brązowa paletka bardziej trafia w mój gust, ale ja lubię maty 😛 Grunt, że jesteś zadowolona ^^

    Polubienie

    • Hmm jestem z nich całkiem zadowolona, ale po tych wszystkich zachwytach w sieci liczyłam na coś jeszcze więcej ;)) Wydaje mi się, że dla większości osób kolorystycznie bardziej odpowiada ta brązowa paletka 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s