Moje myśli na temat palety Oh so special firmy Sleek (+dużo zdjęć ;)


W końcu doczekałam się tak zachwalanej w blogosferze palety ze Sleeka 🙂 Od kilku miesięcy zaczęłam przejawiać kompletnie irracjonalne dla mnie zamiłowanie do pastelowych róży. Próbowałam nawet szukać ich wśród cieni Miyo, ale dopiero paleta Oh So Special wyszła moim pragnieniom naprzeciw 😉

Tak prezentuje się jej opakowanie:

DSC03675

Jak widzicie, jest ono bardzo eleganckie, estetyczne i poręczne. (Zresztą tak jak opakowanie każdego innego produktu firmy Sleek 😉

A teraz kilka zdjęć zawartości palety, która nas chyba interesuje najbardziej:

DSC03666

DSC03668

DSC03669-1

DSC03672

W palecie znajduje się 5 cieni perłowych oraz 7 matowych. Opiszę Wam je teraz po kolei:

Bow – Matowa biel z lekko beżowym odcieniem, najsłabiej napigmentowany i najmocniej osypujący się cień z całej palety. Idealnie sprawdza się pod łukiem brwiowym bądź w wewnętrznym kąciku oka.

Organza – Przepiękny, opalizujący, perłowy róż, zawiera delikatnie łososiowy odcień, bardzo miękki i napigmentowany.

Ribbon – Jasny, matowy róż, średnio napigmentowany, zawiera brzoskwiniowe akcenty.

Gift Basket – Piękny, perłowy, złoto – brązowy cień o bardzo dobrej pigmentacji.

Glitz – Perłowy, srebrno grafitowy cień o niebieskawym zabarwieniu, bardzo miękki i mocno napigmentowany.

Celebrate – Perłowy, w palecie przypomina ciemną śliwkę, na powiece natomiast bardziej przypomina ciemny brąz opalizujący na śliwkę, dość twardy jak na perłę ze Sleeka.

Pamper – Bardzo jasny, pudrowy róż, matowy, niestety pigmentacja słaba.

Gateue – Perłowy, jasny róż o bardzo dobrej pigmentacji.

The Mail – Jasny, matowy karmel, pigmentacja trochę lepsza od pozostałych matów.

Boxed – Matowy brąz o zadowalającej pigmentacji.

Wrapped Up – Matowy, śliwkowy kolor. Jest bardzo podobny do cienia Regal z palety Au Naturel.

Noir – Głęboko czarny, najbardziej napigmentowany matowy cień z całej palety, idealny do kresek.

Tak prezentują się swatche na ręce:

IMG_9963Źródło: http://www.starvioletbeauty.com

Myślę, że jest to paleta przede wszystkim dobrze dobrana kolorystycznie. Możemy za jej pomocą wykonać makijaże zarówno dzienne jak i wieczorowe. Patrząc na nią nie mam poczucia przypadkowości wśród zamieszczonych kolorów. Mam wrażenie, że cienie osypują się mniej niż przy palecie Au Naturel. Niestety, sporo do życzenia pozostawiają maty. Musimy na nie znaleźć sposób 😉

Każdy z cieni posiada wielkość 1,1g. Nie jest to dużo, ale pozwala nam wykończyć kosmetyk szybciej niż minie termin jego przydatności, który wynosi teoretycznie 12 miesięcy.

Cena produktu to 37,49zł. Palety Sleek’a póki co dostać można jedynie w drogeriach internetowych.

Na koniec zamieszczam zdjęcia prezentujące niektóre z cieni na moich powiekach:

oh so specialmakijaż sleekoko

Advertisements

6 thoughts on “Moje myśli na temat palety Oh so special firmy Sleek (+dużo zdjęć ;)

  1. Mialam okazje uzyc tej palety cieni i sie w niej zakochalam choc wciaz jej nie kupilam. nawet jest post z jej udzialem. Ostatnio przeczytalam jeden post wloskiej blogerki o produktach sleek i troszke mnie zmartwila jej opinia dot chemii jaka sie w nich znajduje. Juz sama nie wiem w co wierzyc. Ja mam chyba z 5/6 palet sleeka i z kazdej jestem zadowolona

    Lubię to

  2. Ooo nie słyszałam negatywnych głosów odnośnie Sleekowych składów… Na szczęście nie zauważyłam aby któryś z ich produktów mnie uczulał. Też jestem zadowolona z wszystkich palet cieni, które posiadam. Najmniej chyba z Celestial, której zakupu do końca nie przemyślałam 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s