Miyo OMG! Eyeshadows czyli tanie cienie godne uwagi


Nie wiem czy także do Was dotarł cały ten szum wokół cieni z Miyo. Ja czaiłam się na nie od dłuższego czasu zachęcona wieloma pozytywnymi recenzjami. Jednak wciąż jakoś nie po drodze było mi do Drogerii Jaśmin 😉 Tak czy inaczej, w końcu dotarłam, zakupiłam i dziś podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na ich temat.

Jestem szczęśliwą posiadaczką ośmiu cieni z serii OMG!Eyeshadows:

 DSC03374

DSC03389

Może teraz pokrótce omówię Wam każdy z nich:

08 Coffee:

coffee

 

coffee swatch

Jak przystało na typowo matowy cień z Miyo jest on ekstremalnie napigmentowany, lekko się osypuje i pyli.Wystarczy lekko dotknąć go opuszkiem palca by zobaczyć moc koloru.

20 Drama:

drama

drama swatch

Pomimo przepięknego fioletowego koloru jest on moim największym rozczarowaniem. Cień zawiera metaliczny połysk oraz drobinki, które niestety zsypują się z pędzla przy aplikacji. Aby nałożyć go na powiekę, muszę podtrzymywać chusteczkę pod okiem aby nie mieć fioletowej twarzy. Podejrzewam, że najlepiej jest go nakładać palcem.

38 Sky:

 sky

sky swatch

Bardzo fajny, matowy cień o jasnoniebieskim,przybrudzonym kolorze. Pigmentacja oraz trwałość bez zastrzeżeń.Nie sprawia problemów przy aplikacji pędzelkiem na powiekę.

39 Royal:

 DSC03297

DSC03384

Musicie mi uwierzyć na słowo – ten cień jest fioletowy 😉 Jest to jednak tak intensywny, wyrazisty fiolet, że mój aparat przedstawia go jako niebieski…Kombinowałam z tym kilka dni przy różnym oświetleniu. Cóż, nie będę się powtarzać, tak jak inne maty z Miyo spisuje się dobrze.

25 Ash:

 DSC03371

ash swatch

Chłodny, szary, matowy cień o bardzo dobrej pigmentacji

31 Sting:

 sting

sting swatch

Delikatnie metaliczna, morska zieleń. Jest trochę mniej napigmentowany i trwały od cieni matowych. Nie zawiera za to latających po twarzy drobinek co jest dużym plusem 🙂

05 Gold Dust:

gold dust

gold dust swatch

Hmm mam mieszane uczucia co do tego cienia. Sama nazwa mówi o nim wiele gdyż rzeczywiście jest to taki złoty proszek ;p Piękny kolor lecz niestety trzeba się namęczyć przy aplikacji aby drobinki nie były rozsypane po całej twarzy. Najlepiej mi idzie nakładanie go palcem gdyż wtedy osypuje się mniej.

10 Dream:

dream

dream swatch

Cień bardzo podobny w swej konsystencji do poprzednika. Jest to taki bardzo jasny, pudrowy róż. Mam wrażenie, że jest on delikatnie bardziej „mokry” od Gold Dust dzięki czemu osypuje się mniej. Też zawiera drobinki i lekko połyskuje.

A teraz podsumowanie. Jeżeli zapytalibyście, które z nich polecam, to zdecydowanie maty. One wyszły Miyo ( a w zasadzie Pierre Rene) najlepiej. Każde inne czy to z drobinkami czy metaliczne osypują się mocniej, są mniej napigmentowane i trwałe. A skoro o trwałości mowa, to nie polecam nakładania ich bez bazy. Po nałożeniu na bazę wytrzymują kilka dobrych godzin. Moją bazą jest korektor z Inglota ;)Swatche, które Wam zamieściłam powyżej są bez bazy.

Ogólnie cienie rozcierają się nieźle, ale tutaj też wszystko zależy od konkretnego koloru. Nie polecam stosowania ich na mokro gdyż zmieniają kolor i konsystencję…Część cieni z Miyo najlepiej jest po prostu nakładać palcem, wtedy kolor jest najbardziej wyraźny.

Opakowanie jest plastikowe, przezroczyste…tanie 😉

Na koniec wklejam Wam przykładowy makijaż oka wykonanymi cieniami Gold Dust i Coffee. Jest to moja ostatnio ulubiona wersja na dzień:

oczy miyo

W tytule napisałam, że są to cienie godne uwagi i rzeczywiście tak uważam. Jedną z ich większych zalet jest niska cena – ok. 4.99 za 3g:

DSC03305

A co Wy o nich sądzicie?

Advertisements

5 thoughts on “Miyo OMG! Eyeshadows czyli tanie cienie godne uwagi

  1. Mam ten turkusik (31 Sting) błękit (32 Graffiti) i białą perłę (02 Sugar) i jestem z nich bardzo zadowolona. Całkiem przyjemne cienie. Te z perłowym wykończeniem bardzo ładnie się rozprowadzają i można z nimi pracować. Maty są dla mnie za kredowe niestety i ciężko się rozcierają…
    Mam jeszcze dwa róże z MIYO i szczerze polecam, bo ładnie wyglądają na takich bledziochach jak ja 😉 więc Ty też powinnaś być zadowolona.

    PS
    Masz prześliczne oczy, a w tym makijażu to już mistrzostwo świata 🙂

    Lubię to

  2. Nigdy nie miałam cieni z Miyo (ani w ogóle żadnego produktu tej firmy). Fioletowo/kobaltowy Royal bardzo mnie kusi, ale to chyba zbyt intensywny kolor, żebym umiała go ładnie zestawić na oku 😦

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s