Kilka promocyjnych łupów z Drogerii Natura ;)


Jeżeli śledzicie profil Białej Toaletki na facebooku, to zapewne widzieliście już udostępniane przeze mnie aktualne promocje w Naturze. Nie uważam się za żadną „promocyjną maniaczkę” 😉 Przyznaję jednak, że promocje cieni Sensique o których dowiedziałam się na ich stronie zachęciły mnie by się po nie wybrać do odległego CH Magnolia 😉

Tak jak napisałam w tytule, kupiłam tylko kilka rzeczy, o których chciałabym dziś wspomnieć. Nie traktujecie proszę tego jako szczegółową recenzję, bardziej jest to coś w stylu pierwszego wrażenia.

Najpierw chciałabym Wam pokazać serię Pearl Glow (moje zamiłowanie do błysków już znacie 😉 ) :

cienie sensique

Najbardziej przemówił do mnie cień o numerze 206:

DSC02471

Jest to cień, który wydał mi się na pierwszy rzut oka najbardziej napigmentowany ze wszystkich z tej serii. Jego kolor oscyluje pomiędzy niebieskim a grafitem. Zawiera on srebrne drobinki, nie są one jednak grubo zmielone i nie wygląda to jak typowy, tandetny brokat ;)Tak prezentuje się na dłoni bez żadnej bazy ani podkładu, po prostu lekko muśnięty na sucho:

DSC02472

Jego cena po obniżce to 3,49zł

Następny cień na który się zdecydowałam pochodzi z serii Velvet Touch:

Sensique_Velvet_Touch_Eyeshadow_kompozycja

O tej serii dowiedziałam się na facebookowym profilu Daniela Sobieśniewskiego, jednego z bardziej znanych makijażystów w Polsce. Daniel szczerze zachwalał te cienie, zwłaszcza na mokro.

Wybrałam ten o numerze 132:

DSC02467

Niestety przy płaceniu okazało się, że ten konkretny kolor nie jest przeceniony :/ Kosztował mnie więc 7,49zł. Nie mogłam mu się jednak oprzeć, bo jego pigmentacja mnie szczerze zszokowała.Ten cień również naniosłam na suchą dłoń. Jego wykończenie jest aksamitne, metaliczne, połyskujące na srebrno:

DSC02468

Jego minusem, który zauważyłam dziś rano używając go po raz pierwszy jest fakt, że średnio mi idzie nakładanie go pędzlem…Nie wiem o co chodzi, ale dla odpowiedniego efektu zmuszona jestem aplikować go palcem. Wtedy rzeczywiście jest on taki jaki ma być czyli bardzo miękki i wyraźny. Przy używaniu pędzla osypuje się i mało co go widać. Dziwne, prawda?

A tak prezentuje się mój dzisiejszy, mroźny,zimowy makijaż wykonany wyżej wspomnianymi cieniami Sensique:

DSC02479

Kolejną rzeczą, którą kupiłam w Naturze jest sypki pigment z Essence. Ten nabytek mogę nazwać pełnoprawnym łupem a oto dlaczego:

DSC02495

Zakupiony przeze mnie pigment o numerze 17 posiada połączenie kobaltu z srebrnymi drobinkami:

pigment 17

Jego aplikację ułatwia nam sitko:

sitko pigmentu essence

O nim się jeszcze za dużo nie wypowiadam, gdyż jego pierwsze użycie jest przede mną.

Ostatnią rzeczą, na którą się skusiłam jest lakier z serii Colour & Go z Essence. Chodzi mi o te lakiery, które zawsze ustawione są na samej górze szafy Essence.

Wybrany przeze mnie lakier o numerze 142 grey-t to be here, wygląda na paznokciach bardzo fajnie:

SDC19686

Jest to taka pastelowa szarość z różowymi i fioletowymi drobinkami. Moją uwagę przy pierwszym użyciu zwrócił szeroki pędzelek i bardzo rozwodniona, rzadka konsystencja. Dwie warstwy niestety obowiązkowe aby to ładnie wyglądało ;/ Słyszałam sporo narzekań na te lakiery, które podobno szybko odpryskują. No cóż…mam na paznokciach lakier od ok. doby…i rzeczywiście pojawiło się już odpryskiwanie. Nie położyłam jednak na niego żadnego utwardzacza itp. Kolor podoba mi się tak bardzo, że jeszcze dam mu szansę i to pewnie nie jedną 😉 Koszt lakieru w promocji: coś ok 5zł.

Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca ;)Dajcie znać czy miałyście kiedyś okazję używać którejś z rzeczy, o której dziś wspomniałam.

Reklamy

6 thoughts on “Kilka promocyjnych łupów z Drogerii Natura ;)

  1. Udane zakupy.Ja mam ostatnio szlaban na wszelkie kosmetyki.Musze najpierw zużyć te,które posiadam.Podczas świątecznych porządków stwierdziłam,ze z powodzeniem mogła bym sklep kosmetyczny otworzyć.W styczniu kupiłam jedynie kilka drobiazgów. 🙂

    Polubienie

  2. Ja obecnie rzadko kupuję kolorówkę w drogerii Natura. Przerobiłam manię wszystkich marek – Kobo, My Secret, Bell, Sensique, Essence itp., ale teraz tylko czasem zaglądam do szafy Catrice. Ich promocje są bardzo atrakcyjne cenowo, ale trzeba uważać – ja kiedyś kupiłam przeterminowany o dwa lata eyeliner, po którym na kilka dni spuchły mi powieki. Od tej pory jestem ostrożna 😦

    Polubienie

  3. Z tym eyelinerem to rzeczywiście masakra…;/ Też muszę sprawdzać daty ważności, bo przyznaję, że zazwyczaj nie zwracałam na to uwagi. Co do Natury, to od niedawna mam do niej dostęp, tak naprawdę odkąd przeniosłam się do Wrocławia. Catrice jest zdecydowanie moją ulubioną marką z tej drogerii 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s