Moje sposoby na podrażnioną przez mróz cerę :)


A więc, tytułem wstępu 😉 Zdaję sobie sprawę z tego, iż ten wpis skierowany jest do dość wąskiego grona dziewczyn, których cera w sezonie zimowym zamienia się w swoistą masakrę. Chodzi mi tutaj o silne podrażnienia wywołane przez mróz, przesuszenia, uczucie ściągnięcia i pieczenia.

Jeżeli ten problem dotyczy Ciebie, to zapewne już wiesz, że proces poszukiwania rozwiązań w typowych drogeriach kosmetycznych można sobie darować 😉

Ja swego czasu wydałam sporo kasy na kremy nawilżające, które po pierwsze, sprawiły, że skóra piekła mnie jeszcze bardziej, po drugie, po chwili wchłaniały się zupełnie, pozostawiając ją w dalszym ciągu ściągniętą.

Około trzy lata temu dermatolog polecił mi stosowanie kremu dostępnego w aptekach o nazwie Nanobase Repair:

nanobase-repair-krem

To co jest w nim bardzo charakterystyczne, to bardzo gęsta i tłusta konsystencja. Z tego względu stosowałam go jedynie na noc. Raz zdarzyło mi się zaaplikować go pod podkład, generalnie nie polecam 😉

Już po kilku dniach używania kremu Nanobase moja cera wróciła do normalnego stanu a rozległe, suche i czerwone plamy znikły.

Wiem, że część z Was może zniechęcić dość hardcorowy skład:

Petrolatum/wazelina , aqua/woda paraffin/parafina , paraffinum liquidum/parafina ciekła, glycerin/gliceryna, sorbitan oleate/emulgator naturalny, carnauba/wosk naturalny, cholesterol/emulgator naturalny, ceramide 3/emulsja , oleic acid/emolient tłusty naturalny, pamitic acid/emolient tłusty raczej naturalny, tromethamine/regulator Ph, carbomer/regulator lepkości

Ja sama przyznałam wcześniej, że parafiny staram się unikać, ale podrażnienie wywołane mrozem są w moim odczuciu zupełnie inną sytuacją. Jeżeli boicie się zaskórników itp. proponuję użyć kremu jedynie na suche partie skóry, unikając strefy T.

Koszt kremu Nanobase to ok. 30zł.

Jeżeli będziecie miały problem ze znalezieniem tego kremu lub po prostu wolicie coś tańszego proponuję stosowanie maści cholesterolowej. Jest ona dostępna jedynie w aptekach. Kosztuje od kilku do kilkunastu złotych w zależności od wielkości pojemnika, w którym ją zamówicie 😉

masc_cholesterolowa2-500x500

Ma ona właściwości silnie natłuszczające, pozostawia na skórze tłusty film. Jest bezzapachowa, koloru pół przezroczystego. Jest polecana szczególnie osobom, które nie tolerują innych maści, po długotrwałym leczeniu maściami sterydowymi oraz w przypadku chemicznego, termicznego lub mechanicznego uszkodzenia skóry.

Skład:

Cholestrolum

Parraffinum solidum

Parrafinum liquidum

Vaselinum album

Sama maść jest często ważnym składnikiem farmaceutycznych maści, kremów nawilżających. Wyżej wspomniany krem Nanobase również zawiera ją w swoi składzie.

Czasem na podrażnione partie cery stosuję również masło shea, ale zauważyłam, że maść cholesterolowa szybciej natłuszcza i koi moją skórę.

Na koniec warto zaznaczyć, iż to jakiego używamy żelu do mycia twarzy także ma znaczenie. Proponowałabym w tym czasie odstawić pianki, żele zawierające drobinki peelingujące itp.

Warto zaopatrzyć się w silnie nawilżające emulsje, żele itp. Ja zimą preferuję emulsję Cetaphil (o której jak wiecie już napisałam osobnego posta) bądź Physiogel ( o którym wpis niedługo się pojawi).

Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania, dajcie znać. Ciekawi mnie też jakie wy macie kosmetyczne sposoby na przetrwanie w mroźnie dni 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s