Top 5 odkryć kosmetyczno/akcesoryjnych 2013 roku

Dzisiaj podzielę się z Wami tym, co w roku 2013 powodowało u mnie tzw ,,efekt wow” 😉 Są to kosmetyki, które na stałe zagościły w mojej kosmetyczce bądź nowo nabyte umiejętności, które po prostu ułatwiły mi życie.

Zaczynamy!

Miejsce 5: Własnoręcznie wykonywana biżuteria:

DSC01347 Czytaj dalej

Reklamy

Wesołych Świąt :)

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia życzę Wam odkrycia na nowo tego, co jest najważniejsze i najcenniejsze pośród głośnego, komercyjnego szumu  🙂

Życzę spokojnego, przepełnionego miłością czasu wśród najbliższych

oraz refleksji nad znaczeniem tego radosnego święta 😀

pozdrawiam!

BT

Porównanie płynów micelarnych firm Bourjois, Ziaja i BeBeauty

Pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami w temacie płynów micelarnych. Jest to dla mnie kosmetyk, którym posługuję się co dziennie więc zużywam go dużo. Istotną sprawą jest również to, aby demakijaż był przyjemnością a nie żmudną czynnością na koniec dnia. No to zaczynamy 😉

Płyn micelarny z Bourjois

 thumb8081941

O tym kosmetyku było głośno w internecie od dłuższego czasu. Skusiłam się więc i ja robiąc zakupy w Rossmanie. Za cenę ok. 14zł otrzymujemy 250ml produktu. Nie jest to cena specjalnie niska, jednak firma Bourjois zawsze należała do moich ulubionych. Niestety, produkt ten zupełnie się u mnie sprawdził.

Czytaj dalej

Nivea Pure & Natural Powder czyli Naturalny Puder Organiczny

04-sand-mineralny-puder-do-twarzy-nivea-pure-2632022266_580x0

Puder ten odkryłam zupełnie przypadkowo gdyż kupiłam go w mojej pracy od koleżanki 🙂 Niestety nie jest on dostępny w polskich drogeriach, zdobyć go można jedynie na allegro.

Nie wiem jak wy, ale nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego, iż Nivea produkuje także kosmetyki kolorowe takie jak pudry, róże, szminki, lakiery itp.

Czytaj dalej

Moje sposoby na podrażnioną przez mróz cerę :)

A więc, tytułem wstępu 😉 Zdaję sobie sprawę z tego, iż ten wpis skierowany jest do dość wąskiego grona dziewczyn, których cera w sezonie zimowym zamienia się w swoistą masakrę. Chodzi mi tutaj o silne podrażnienia wywołane przez mróz, przesuszenia, uczucie ściągnięcia i pieczenia.

Jeżeli ten problem dotyczy Ciebie, to zapewne już wiesz, że proces poszukiwania rozwiązań w typowych drogeriach kosmetycznych można sobie darować 😉

Ja swego czasu wydałam sporo kasy na kremy nawilżające, które po pierwsze, sprawiły, że skóra piekła mnie jeszcze bardziej, po drugie, po chwili wchłaniały się zupełnie, pozostawiając ją w dalszym ciągu ściągniętą.

Około trzy lata temu dermatolog polecił mi stosowanie kremu dostępnego w aptekach o nazwie Nanobase Repair:

nanobase-repair-krem

Czytaj dalej